Nibyladnia, dn. 15.02.2015r.

Ukochany Puchatku!

Witaj, mam na imię Ola. Mieszkam w małej miejscowości położonej nieopodal Nibyladnii. W tym roku kończę 15 lat… to moment, w którym stanę się pełnoprawną nastolatką. Boję się. Z jednej strony to coś niezwykłego, a z drugiej coraz bliżej do dorosłości. Chociaż w głębi duszy zawsze pozostanę dzieckiem!

Piszę do Ciebie ten list m.in. z tego powodu. Odkąd tylko pamiętam byłeś dla mnie wzorem i bardzo chciałam Ci za to podziękować. Niedawno uświadomiłam sobie, jak szybo płynie czas… Ludzie odchodzą, zmieniamy się i nasze poglądy również. Zrozumiałam, że to „nasz ostatni rok” i jeśli nie podzielę się z Tobą moimi przemyśleniami teraz, to już nie zdołam tego zrobić w taki sposób, o jakim śniłam. Będę inaczej myślała.

Kubusiu, doskonalimy się całe życie, ale to właśnie pierwsze lata są najważniejsze. To czas, kiedy kształtujemy swój charakter, poznajemy świat
i uczymy się odróżniać dobro od zła. Moje początki były właśnie z Tobą. Wyjaśniłeś mi tak wiele rzeczy. Oczywiście moi bliscy także próbowali mnie czegoś nauczyć, ale to do Ciebie uciekałam w najgorszych chwilach. Mogłam na Ciebie liczyć zawsze! Zarówno wtedy, kiedy byłam samotna, jak i gdy otaczali mnie wspaniali ludzie. Byłeś przy mnie, kiedy nic nie szło po mojej myśli i w momentach, kiedy miałam wszystkiego dość. Byłeś ze mną przy pierwszym wypadku, kiedy starłam kolano
i wtedy, gdy złamałam rękę. Mogłam na Ciebie liczyć, kiedy nikt nie miał dla mnie czasu i jak miałam ochotę pobyć w samotności. Przeżyłam z Tobą wiele pięknych przygód. Początki czytania, śpiewania, pyskowania i dużo innych. Razem z Tobą wspominam swoje pierwsze zakochanie i pierwszą kłótnię z mamą. Wspierałeś mnie właśnie w takich chwilach. Razem wiele przeszliśmy. Byłeś u mego boku od moich 3. urodzin. Wtedy po raz pierwszy Cię zobaczyłam, poznałam i pokochałam. Od tamtej pory pozostawałeś blisko niezależnie od sytuacji i otoczenia. Nie umiem wyrazić swojej wdzięczności do Ciebie. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

Wszystkie Twoje myśli, rady, słowa kryły w sobie wiele mądrości.
Kiedyś powiedziałeś: „kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika”.
I nieważne jak zła byłam dla Ciebie, Ty nigdy mnie nie zostawiłeś i ja również przy Tobie zostanę. Wiem, bywam denerwująca, niemiła i jestem coraz poważniejsza, ale to nieważne. Obiecuję Ci, że będę o Tobie pamiętać do końca swoich dni! W końcu zawdzięczam Ci tak wiele. Mam nadzieję, że moje dzieci również znajdą oparcie
w kimś takim jak Ty.

     Innym razem wspomniałeś, że „myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić”. To prawda. Z wiekiem trzeba coraz więcej myśleć, ale dzięki Tobie zaakceptowałam to i nawet polubiłam. To wcale nie jest takie złe. Ważne jest, aby dobrze odróżnić myśli, którymi mamy zamiar podzielić się z innymi od tych, które należy zachować dla siebie.

       Teraz myślę sobie o tym, że nauczyłeś mnie cieszyć się z drobnostek. Byłeś wielce rozradowany na widok małego garnczka miodu. Ja także dostrzegam drobne gesty, prezenty i cieszę się z nich tak mocno jak w dzieciństwie. Uśmiecham się codziennie na widok promieni słonecznych, cudownych ludzi, którzy mnie otaczają i dobrych słów, którymi jestem obdarowywana. Dostajemy bardzo dużo malutkich „kubków słodkiego miodu”, tylko często ich nie dostrzegamy. Ja dzięki Tobie daję radę.

     Niektórzy bardzo mnie denerwowali, ale wtedy powiedziałeś mi, że „są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie mają, i już”. Wszystko stało się jasne. Nie mogę być zła na kogoś tylko dla tego, że nie posiada rozumu, przecież to nie do końca jego wina. Po prostu staram się trzymać z tymi rozumnymi, a dla innych jestem bardzo cierpliwa. Tej drugiej grupie należy po prostu poświęcić więcej czasu.

     Wytłumaczyłeś mi, co to jest miłość...: „miłość jest wtedy… kiedy kogoś lubimy… za bardzo” oraz „MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje”. To chyba nie wszystko na ten temat, ale jakąś podstawę już mam. Myślę, że zgłębię to zjawisko w przyszłości. Chociaż już kocham! Przecież miłość objawia się w naszej trosce o innych,
w naszych uśmiechach, w codzienności. Wiem na pewno, że warto kochać.

     Powiedziałeś mi, jak radzić sobie z namolnymi stworzeniami: „kiedy spytają cię, jak się masz, odpowiedz po prostu, że wcale”. To naprawdę działa! Nie jest to najmilszy sposób, ale skuteczny. Tak jak sugerowałeś, to jest moja ostateczność. Wiem, że czasami warto pobyć w samotności i ja również już się tak nie narzucam innym. Chęć spędzenia czasu w odosobnieniu nie zawsze jest zła, tak się lepiej myśli.

Nauczyłeś mnie, co znaczy byś sobą, czyli: „nie liczy się rozmiar, liczy się puchatość!”. Nie powinniśmy naśladować innych, lepiej dobrze poznać siebie. Nie liczy się to, jakich udajemy, ale to, jacy jesteśmy naprawdę, tam w środku. Nie maskujmy się za wygórowanymi ideałami. Bądźmy dumni z samych siebie, a inni również będą nas doceniać. Każdemu życzę poznania siebie. Poznania, zrozumienia i docenienia. W końcu jeśli my się nie docenimy, to kto inny zrobi to za nas?
To wszystko jest zaledwie garstką Twoich myśli i moich rozważań. Dzięki Tobie dowiedziałam się, czym jest przyjaźń, zaczęłam doceniać zwykłe rzeczy i dawać sobie radę z rutyną. Dzięki Tobie uśmiech ciągle pozostaje na mojej twarzy.

Mój przyjacielu, rozumiem, że czas wkroczyć w dorosłość i samemu stawić czoła problemom. Jestem przekonana, że dam sobie radę. Jest w tym Twoja zasługa! Razem z Twoimi poradami będę dzielnie szła przez życie. Kubusiu, jesteś moim bohaterem. Zresztą nie będę sama. Tak jak Ty mam wspaniałych przyjaciół. Ty masz Krzysia, który jest blisko Ciebie zawsze, gdy go potrzebujesz. Wspieracie się wzajemnie. Dzielicie się problemami, smutkami i szczęściem. Zawsze możecie na siebie liczyć. To jest piękno przyjaźni! Zaufanie, jakim się darzy drugą osobę, oddanie, wsparcie. Wasza więź jest niezwykła. Przyjaźń jest wspaniałą wartością. Zgodzą się z tym wszyscy, którzy jej doświadczyli. Ja dzięki Tobie nie boję się nawiązywać nowych znajomości i zjednywać sobie przyjaciół. Moich bliskich, czyli rodzinę i przyjaciół staram się traktować tak, jak Ty traktujesz Krzysia i Prosiaczka.

Na zakończenie chciałam Ci jeszcze raz podziękować! Do końca życia będziesz odzwierciedlał moje cudowne dzieciństwo. Zawsze będę o Tobie pamiętać. Jesteś moim pierwszym przyjacielem.

Serdeczne pozdrowienia kieruję także do Twoich wiernych przyjaciół ze Stumilowego Lasu.

Ola

Autor: Paulina Cieślak, Kl. II B

   
© ALLROUNDER